sen-a-bieganie
źródło: https://unsplash.com/@cleipelt

Przyznaj, patrząc na tego psiaka jedyne na co masz ochotę, to położyć się tuż obok niego i zasnąć. Jest to bardzo dobry pomysł! Sen powinien być dla Ciebie bardzo ważny, zwłaszcza w relacji sen – bieganie. Jeśli nie jest, to uwierz mi, doskonale Cię rozumiem. U mnie wyglądało to tak…

Budzę się niewyspany, na dworze jest już jasno. Zerkam na zegarek – 7:00.

Dobra, zbieram się. Trzeba pobiegać, potem może nie starczyć czasu.

Ruszam na moją standardową ścieżkę biegową, jednak nie czuję się najlepiej. Dopiero po paru kilometrach zmęczenie znika i zaczynam czuć się dobrze.

Taki schemat powtarza się przez tydzień, miesiąc. W końcu postanawiam coś z tym zrobić. Jak wstać rano na trening, będąc wypoczętym? Czy te dwie kwestie można połączyć? Okazuje się, że tak i jest na to parę dobrych sposobów, które u mnie zadziałały świetnie.

Sen, a bieganie. Co dobrze działa?

Przede wszystkim to nie długość snu jest najważniejsza. Oczywiście, jest bardzo istotna i warto przypomnieć, że dorosły człowiek powinien spać 7-9 godzin. Jednak tym, co decyduje o tym, czy się wyśpisz, czy nie, są fazy snu.

Im więcej będziesz przebywał w fazie głębokiego snu (NREM / SEM), tym bardziej wypoczniesz. Problem pojawia się, gdy z jakichś bliżej nieokreślonych powodów Twój sen praktycznie nie wchodzi w tą fazę.

Jako biegacz powinieneś szczególnie zadbać o ten aspekt swojego życia. Sen to najlepsza forma regeneracji. Jeśli czujesz się zmęczony treningami, trudami dnia codziennego lub czymś jeszcze innym, sen jest pierwszą rzeczą, którą należy poprawić.

Co zrobić, by mieć głębszy sen i bardziej się wysypiać?

1. Budź się zawsze o tej samej godzinie

Tak – zawsze. Nawet w weekendy. Twoje ciało ma swój własny wewnętrzny zegar. Do jego prawidłowego działania konieczne jest zachowanie odpowiedniego rytmu. Dlatego powinieneś układać się do snu, a następnie budzić o tej samej porze.

2. Może jakaś książka?

Czytanie ma tę niewątpliwą zaletę, że relaksuje i wycisza. Oczywiście, jeśli nie czytasz niczego podnoszącego ciśnienie, tylko spokojną lekturę! 🙂 Możesz czytać parę minut, do czasu, aż Twoje oczy będą zmęczone, a Twoje ciało zacznie otulać ciepłe uczucie senności.

Nawet spider-man czyta w ramach relaksu!
źródło: https://unsplash.com/@roadtripwithraj

3. Totalna ciemność

Zgaś wszystkie światła. Pozbądź się telefonu. Dzięki temu Twoje ciało zacznie produkować melatoninę, która jest również nazywana hormonem ciemności, ponieważ wytwarza się dopiero po zapadnięciu zmroku. Silnie oddziałuje na rytm dobowy i wzmaga sen.

4. Nie jedz obficie przed snem

Postaraj się nie pić kawy oraz innych napojów pobudzających w godzinach wieczornych. Najlepiej jest również nie dostarczać swojemu ciału zbędnego cukru przed pójściem spać. W końcu w nocy Twój organizm ma się regenerować, a nie trawić!

5. Wpuść trochę świeżego powietrza i zadbaj o optymalną temperaturę

Gdy w sypialni jest za ciepło, pocimy się oraz budzimy zmęczeni, osłabieni. Dlatego najlepiej utrzymuj temperaturę pomieszczenia w granicach ok. 20°C. Pamiętaj również o przewietrzeniu sypialni. Świeże powietrze znacząco ułatwia zasypianie.

Jak śpiąc godzinę krócej, zacząłem biegać 2 razy lepiej?

Wcześniej kładłem się spać w bardzo różnych godzinach. Raz była to 22, innym razem pierwsza w nocy. Ze wstawaniem nie było lepiej. Nie miałem ustalonych godzin przeznaczonych na sen.

Jednak dzięki zastosowaniu się do powyższych zasad i dodatkowo odgórnemu ustaleniu godzin snu, moje samopoczucie o poranku znacznie się poprawiło. Staram się zawsze wstawać o tej samej godzinie (ok. 5:30), a przed snem nie jem nic ciężkiego, czytam książkę, a następnie gaszę wszystkie światła.

Z chwilą, gdy rano zadzwoni budzik, szybko odsłaniam zasłony, by światło słoneczne, które widnieje za oknem, pomogło mi się rozbudzić. Mimo tego, że śpię mniej więcej godzinę krócej, niż wcześniej, to jestem wyspany i wypoczęty. To z kolei przekłada się na świetne samopoczucie, a poranny bieg jest dwa razy przyjemniejszy.

Chcę jeszcze raz podkreślić, że długość snu również jest bardzo ważna i nie należy jej lekceważyć na rzecz lepszego dbania o jego fazy. 🙂

Podsumowanie

W tym wpisie mogłeś się dowiedzieć o roli snu w życiu każdego z nas. Czy to biegacza, czy też nie. Dzielę się sposobami, które sprawdziły się w moim przypadku. Jak będzie u Ciebie? Tego nie wiem. 🙂 Myślę, że warto to sprawdzić, bo prawidłowe zadbanie o sen może wnieść dużo wartości do Twojego życia. Jeśli dopiero zaczynasz biegać, to polecam zapoznać się z wpisami z cyklu START. I pamiętaj…

Bieganie to ten czas, kiedy negatywne emocje znikają, a w ich miejsce pojawia się szczęście.